Szlak Melchiora Wańkowicza

Las Ochronny Szast

[112,6 km]

53°34'43"N, 21°49'22"E

To chroniony fragment Puszczy Piskiej, zniszczony przez huragan w 2002 roku. Celem utworzenia tej formy ochrony jest pokazywanie skutków wichury oraz badanie procesów regeneracji lasu zniszczonego przez naturalną klęskę żywiołową. Las Ochronny Szast jest położony tuż nad Pisą i zaczyna się na 112,6 km, po prawej stronie rzeki. Na terenie lasu zbudowano taras widokowy i wieżę widokową, do której wiedzie ścieżka dydaktyczna (długość 7 km). Ścieżka rozpoczyna się w Lesie Miejskim w Piszu. Na początku ścieżka biegnie po granicy lasu i drogi asfaltowej do Pogobia Średniego. Poruszamy się drogą żwirową na południe, aż dojdziemy do Lasu Ochronnego „Szast”. Na ścieżce znajdują się tablice prezentujące charakterystykę lasów Puszczy Piskiej, gospodarkę leśną i jej cele gospodarcze i edukacyjne, gatunki zwierząt roślin i siedlisk charakterystycznych dla tego obszaru oraz opis uszkodzeń drzewostanów powstałych w wyniku huraganu. Po Lesie Ochronnym „Szast” można poruszać się wyłącznie pieszo lub rowerem, po wyznaczonych szlakach. Nie wolno stąd zabierać żadnego materiału przyrodniczego. Grupy zorganizowane mogą odwiedzić „Szast” pod opieką przewodnika z Nadleśnictwa Pisz.

 

Fot. 134. Rzeka Pisa przylegająca do Lasu Ochronnego Szast.

Taras widokowy (53°33'16”N, 21°50'25”E) wyznacza ok. 117,7 km spływu. Znajduje się tuż przy korycie Pisy, na jej prawym brzegu. Jest to drewniana konstrukcja poprowadzona kilka metrów nad ziemią, w terenie spustoszonym przez wichurę. Poruszając się po tej platformie możemy przyjrzeć się dokładnie ogromowi zniszczeń spowodowanych żywiołem, gdyż żadne z powalonych drzew nie zostało tu usunięte. Chodząc wśród połamanych drzew, odczuwa się jednocześnie siłę odradzającej się natury, w zarządzaniu którą człowiek popełnia wciąż wiele błędów. Spontaniczna regeneracja lasu, bez udziału człowieka, postępuje może wolniej, ale pojawiają się w tym procesie gatunki optymalnie przystosowane do lokalnych warunków siedliskowych i klimatycznych.

 

Fot. 135 i 136. Drzewa zniszczone przez wichurę w 2002 r. i pozostawione w Lesie Ochronnym Szast.

Dwunastometrowa wieża widokowa (53°33'36"N, 21°49'31"E) oddalona jest o około 1,6 km od tarasu widokowego. Dojście do niej wymaga śledzenia zielonych drogowskazów. Generalnie należy podążać na zachód i północny-zachód. Widok z wieży pozwala dobitniej uświadomić sobie ogrom szkód wyrządzonych przez wichurę.

 

Fot. 137 (z lewej). Wieża widokowa.
Fot. 138 (z prawej). Taras widokowy.

W kompleksie Lasu Ochronnego znajduje się wiele pochylonych i martwych stojących drzew. Ze względów bezpieczeństwa przed wejściem na ścieżkę dydaktyczną, prowadzącą do wieży widokowej, znajduje się ostrzeżenie, że wstęp może grozić nawet śmiercią! Droga oddziałowa przez ten regenerujący las jest jednak szeroka i nie wygląda na niebezpieczną.

 

Huraganowy wiatr, który nawiedził ten obszar 4 lipca 2002 r. doprowadził do największych zniszczeń lasu w historii powojennej Polski. Uszkodził i zniszczył znaczną część puszczy, około 11%. Pas zniszczeń miał szerokość do 15 km, a jego długość wynosiła ponad 100 km. Prędkość wiatru w porywach wynosiła sto kilkadziesiąt km/h. Mieszkańcy opowiadali o odlatujących parasolach sklepowych i unoszących się elementach domów. Szerokość pasa zniszczeń w Puszczy Piskiej oraz ułożenie wiatrołomów w jednym kierunku świadczy, że nie była to trąba powietrzna, ale huraganowy wiatr tzw. „bow echo”. Do tego samego typu wiatrów zalicza się „biały szkwał”, który latem 2007 r. spowodował śmierć wielu osób na jeziorach mazurskich. Huragan wyrządził naprawdę duże zniszczenia w drzewostanie na powierzchni 12 tys. ha Puszczy Piskiej oraz dużo dalej poza nią, nawet w Krajach Nadbałtyckich. Na szczęście nikt z ludzi nie zginął.

 

Ale to nie jedyny kataklizm, jaki w historii doświadczył Puszczę Piską. Jak pisze Wańkowicz:

Ogień - zniszczył w 1834 r. trzydzieści kilometrów puszczy w krąg. Nie masz osady nie masz miasteczka, w których kronikach nie byłaby zaznaczona kompletna od ognia zagłada” (Wańkowicz, str. 107).

I dalej:

Stoi (puszcza), mimo że, nie sięgając dawniejszych czasów, w początku XIX w. pożar strawił trzydzieści kilometrów kwadratowych, mimo, że potem był szereg pożarów, że w połowie XIX w. zniszczyła ją mniszka i cetyniec, że w 1866 r. spadła na nią plaga chrząszczy majowych, mimo, że wichry, ciągnące tą ziemią, kładły jej drzewa pokotem, jak choćby ten huragan z 1872 r., który w ciągu pięciu minut położył 100 000 sztuk wspaniałego starodrzewiu. Stoi puszcza” (Wańkowicz, str. 109).

Lasy hodowane przez człowieka są znacznie mniej odporne na gradacje szkodników niż drzewostany lasów naturalnych takich jak np. Puszcza Białowieska. Nasadzenia wykonywane przez człowieka mają najczęściej postać monokultur, w których dominuje jeden (czasem dwa) gatunki drzew. W przypadku hodowanych lasów Puszczy Piskiej przeważa sosna zwyczajna, czasem świerk pospolity. Jednogatunkowe drzewostany, mało zróżnicowane genetycznie, padają bardzo często łupem szkodników, takich jak brudnica mniszka. Gatunek ten łatwo rozprzestrzenia się nie napotykając „barier” w postaci drzew liściastych, takich jak dęby, klony, grab czy lipa.

Brudnica mniszka - jest typowym szkodnikiem lasów iglastych preferującym sosnę. Larwy zjadają pączki i korę młodych pędów. Przechodzą one 4-5 wylinek, w czasie, których rosną osiągając ok. 4 cm długości. Dorosłe motyle możemy obserwować w okresie od lipca do września. Brudnica mniszka występuje masowo, co ok. 10 lat, zjadając wtedy całe połacie lasów, głównie, sosnowych i to w wieku powyżej 50 lat. Po masowym pojawie szkodnika pozostają tzw. „gołożery”, czyli pozbawione igieł drzewa.

 

Wracamy do kajaka i podążamy w dół Pisy. Betonowy most przy nieistniejącej wsi Dziadowo wyznacza 120,2 km szlaku (53°31'55"N, 21°50'52"E).

 

Lokalizacja na mapie